Naprawa laptopów
Matryce, baterie, klawiatury, gniazda ładowania, czyszczenie po zalaniu, modernizacja SSD/RAM. Każdy producent, każda usterka.

Co naprawiamy
Każdy laptop, niezależnie od producenta. Apple MacBook, Lenovo ThinkPad, Dell XPS, HP, Asus, Acer, MSI — przez 15 lat trzymaliśmy w rękach setki modeli.
Najczęstsze naprawy
- Wymiana matrycy — pęknięty ekran, plamy, smugi, problem z taśmą. Od 250 zł.
- Wymiana baterii — szybko się rozładowuje, nie ładuje, puchnie. Od 199 zł.
- Naprawa po zalaniu — kawa, woda, piwo. Pierwsze 24h decyduje. Od 199 zł.
- Gniazdo ładowania — luźne, iskrzy, nie ładuje. Od 149 zł.
- Klawiatura — niedziałające klawisze, klawisz po klawiszu lub cała. Od 149 zł.
- Czyszczenie i wymiana pasty termoprzewodzącej — przegrzewa się, głośno wentyluje. Od 99 zł.
- Modernizacja SSD / RAM — daje drugie życie staremu sprzętowi. Od 149 zł + części.
- Odzyskiwanie danych — uszkodzony dysk, sformatowany system, dane firmowe. Wycena indywidualna.
Jak to działa
- Zgłoszenie online lub telefoniczne — opisujesz, co się stało.
- Bezpłatna diagnoza w 24h — sprawdzamy sprzęt i przygotowujemy konkretną wycenę.
- Akceptacja online — jedno kliknięcie i zaczynamy. Albo rezygnujesz bez opłat.
- Naprawa + odbiór — SMS gdy gotowe, gwarancja 6 miesięcy.
Dlaczego my
- Działamy od 2009. Ponad 5000 napraw za nami.
- Diagnoza zawsze bezpłatna — bez względu czy zlecisz naprawę, czy nie.
- Wycena przed naprawą. Bez „no to się okazało, że trzeba jeszcze…”.
- Gwarancja 6 miesięcy na każdą wymianę i pracę.
- Oryginalne i zamienne części — informujemy o każdej opcji.
Co warto wiedzieć — z 15 lat warsztatu
Z grubsza 4 na 5 awarii, które do nas trafiają, dałoby się uniknąć. Nie chodzi o tajemną wiedzę — raczej o kilka drobnych nawyków, które ludzie pomijają, bo nikt im o nich nie powiedział.
Bateria.
Najczęstszy mit: trzeba “wyładować do zera, naładować do stu”. To było prawdą trzydzieści lat temu, gdy baterie były nikiel-kadmowe. Dzisiejsze, litowo-jonowe, działają zupełnie odwrotnie — nie lubią ani 0%, ani 100%. Najlepiej trzymać je w zakresie 20-80%.
Co to znaczy w praktyce? Jeśli laptop wisi cały dzień podłączony do prądu na 100% (klasyk biurowy), bateria traci pojemność szybciej, niż musi. macOS i Windows 11 mają wbudowane “Optymalizowane ładowanie” — wystarczy wejść w ustawienia i włączyć. Z naszej obserwacji wydłuża życie baterii o rok-dwa.
Wentylatory.
Brzmi banalnie, ale to jedna z najczęstszych spraw u nas. Po roku użytkowania kurz w chłodzeniu potrafi podnieść temperaturę procesora o 15-25°C. Procesor wtedy automatycznie obniża wydajność (to się nazywa throttling), żeby się nie spalić — i ludzie myślą, że “laptop się zestarzał”. Nie zestarzał. Po prostu się dusi.
Czyszczenie raz w roku, u nas to 199-299 zł. Jeśli masz w domu psa albo kota — najlepiej co sześć miesięcy. Sierść w chłodzeniu to zupełnie inna liga problemów.
Ekran.
Lista rzeczy, których NIE warto używać do czyszczenia matrycy: Windex, alkohol izopropylowy 90% i wyższy, papierowe ręczniki (drapią), środki do okien (rozpuszczają powłokę). Co działa: woda destylowana plus mikrofibra. Na mocniejszy brud — 70% IPA, ostrożnie.
MacBooki z Retina są szczególnie wrażliwe. Apple oficjalnie ostrzega przed alkoholem. Tak, ta “Polishing Cloth” za 120 zł to po prostu droga mikrofibra. Możesz kupić zwykłą za 10 zł i będzie ten sam efekt.
Transport.
Co trzeci laptop, który trafia do nas z urazem mechanicznym, jest uszkodzony “w plecaku”. Najczęściej: pęknięta matryca albo uszkodzony zawias. Klucz to etui sztywne, a nie sam plecak. I drobiazg, o którym mało kto myśli — klawiatura nie powinna mieć nic na sobie, gdy zamykasz laptop. Jedno ziarno żwiru, jedno spinacz — i ekran pęka.
Aktualizacje.
Wiem, że to denerwujący temat. Ale 7 na 10 awarii systemu, które widujemy, wynika z odkładania aktualizacji. Szczególnie Windows — kumulują się, a potem przy pierwszym restarcie po pół roku coś się sypie. 15 minut w niedzielę raz w miesiącu rozwiązuje sprawę.
Backup.
Tu nie ma “zrobię za rok”. SSD potrafi padnąć po dwóch latach albo po ośmiu — nie ma wzorca. Ostatnio mieliśmy klienta, który stracił sześć lat zdjęć rodzinnych. Wyciągnęliśmy 70% z laboratorium, ale za prawie 2000 zł.
Najprostsza zasada to 3-2-1: trzy kopie, dwa różne nośniki, jedna poza domem. W praktyce: OneDrive lub iCloud (50-100 zł/rok) plus zewnętrzny dysk USB, na który raz w miesiącu zrzucasz najważniejsze rzeczy. Pół godziny pracy na rok. Naprawdę.
Ciekawostki z warsztatu
- Najczęściej zalewane: kawa (45%), woda (25%), wino (15%), inne (15%). Najgorsza dla elektroniki — Cola (kwas + cukier = sklejona klawiatura).
- Najstarszy uratowany laptop: ThinkPad T42 z 2004 roku — wymiana płyty, czyszczenie, działa do dziś u klienta jako maszyna do pisania.
- Najdziwniejsza usterka: klient przyniósł MacBook, który „nie ładuje się przy oknie”. Okazało się — światło UV powodowało dziwne zachowanie czujnika ładowania (defekt produkcyjny modelu z 2017).
- Najszybsza naprawa: wymiana baterii MacBook Air — 22 minuty od przyjęcia do oddania (klient czekał z kawą).
- Najdłuższa naprawa: odzyskiwanie danych z dysku po pożarze. Trzy tygodnie pracy, dwie rundy z zaprzyjaźnionym laboratorium, które ma komorę czystą. Wyszło 89% zdjęć rodzinnych — klient płakał.
Najczęstsze pytania
Czy diagnoza naprawdę jest bezpłatna? Tak, niezależnie od tego, czy zlecisz naprawę. Płacisz dopiero po wycenie i Twojej akceptacji.
Ile trwa naprawa? Średnio 48 godzin od akceptacji wyceny. Najczęstsze naprawy (matryca, bateria, klawiatura) — często tego samego dnia.
Czy zachowam swoje dane? Tak, dane na dysku nie są ruszane przy 95% napraw. Przy naprawach związanych z dyskiem informujemy z góry.
Macie dojazd? Tak — do firm i przy większych zleceniach. Dla pojedynczego laptopa lepiej zostawić u nas.